Mikrobiom i udar mózgu. 

Ostatnio wielu badaczy, w wielu krajach, doszło do wniosku, że bakterie w naszych jelitach mogą wpływać na nasze zachowanie, charakter i reakcje. Mikrobiota w naszym układzie pokarmowym wywołuje zaburzenia neurologiczne, zwiększa ryzyko udaru mózgu, a nawet wpływa na nasz stan psychiczny, powodując lęki, depresję, a czasami skłonność do pochopnych decyzji i niebezpiecznych zachowań.

W czasopiśmie «Microbiome» ukazała się niedawno praca na temat korelacji zmian w mikroflorze jelitowej z zespołem przewlekłego zmęczenia. Inne prace wykazały związek między objawami choroby Parkinsona a składem gatunkowym bakterii żyjących w przewodzie pokarmowym.

Do niedawna taki związek wydawał się nie do pomyślenia. Jak mikroorganizmy w jelitach mogą wpływać na nasz mózg? W rzeczywistości badania na ten temat dopiero się rozpoczynają, ale od dawna wiadomo, że mikroflora odgrywa ważną rolę w dobrym samopoczuciu całego organizmu, w tym centralnego układu nerwowego.

W ubiegłym roku naukowcy z «Celtach» (California Institute of Technology) przeprowadzili ciekawy eksperyment na myszach: wyhodowali genetycznie zmodyfikowane gryzonie, u których wystąpiły objawy podobne do choroby Parkinsona. Okazało się, że jeśli myszy były hodowane w sterylnych warunkach, ich stan nie był tak poważny, jak u tych trzymanych w zwykłych klatkach. Jednak, gdy wszczepiono im bakterie wyizolowane z jelit osób cierpiących na chorobę Parkinsona, zdrowie zwierząt uległo dramatycznemu pogorszeniu.

Bomba mózgowa. Albo czym jest malformacja?

W nowym badaniu opublikowanym w czasopiśmie «Nature» naukowcy przedstawiają jeszcze bardziej przerażający obraz. Okazuje się, że bakterie są w stanie umieścić w ludzkim mózgu "bombę zegarową". Mówimy o występowaniu malformacji - wad naczyń włosowatych, które mogą powodować różne objawy: migreny, drgawki, paraliż, utratę wzroku lub słuchu. Czasami prowadzą one do udarów i śmierci. Jeżeli istniejącej wady rozwojowej nie można usunąć chirurgicznie, pozostaje tylko monitorowanie pacjenta. Ale monitoring nikogo nie wyleczył. Nie ma jeszcze skutecznego leczenia tego schorzenia.

Jeśli jednak znamy przyczyny powstawania wad naczyniowych (malformacji), możemy zapobiec ich rozwojowi. Jak już wiadomo, skłonność do wad naczyniowych może być dziedziczona. W tym przypadku głównym czynnikiem są mutacje w genach. Jednak, mimo że mutacje są takie same, defekt objawia się w różny sposób u różnych osób, co wskazuje, że w grę wchodzi jakiś inny czynnik.

W swoich eksperymentach naukowcy z Uniwersytetu Pensylwanii wykorzystali genetycznie zmodyfikowane myszy, ale tym razem myszy podatne na rozwój wad naczyniowych w mózgu. Naukowcy pozwolili im rozmnażać się między sobą i monitorowali stan zdrowia przez kilka pokoleń. W końcu znaleziono osobniki odporne, które nie miały śladów wad naczyniowych w układzie nerwowym, chociaż mutacje w genach nigdzie nie zniknęły. Badacze zauważyli, że jeśli w jelitach takich zwierząt znajdowała się patogenna bakteria Bacteroides fragilis, powodująca ropienie, wady rozwojowe pojawiały się ponownie. Aby sprawdzić, czy mikroorganizmy rzeczywiście wywołały patologię, naukowcy wstrzyknęli bakterie do brzucha 16 odpornych myszy. W wyniku tego u dziewięciu zwierząt rozwinęło się zapalenie śledziony i wady naczyniowe. Kiedy układ odpornościowy atakuje Bacteroides fragilis, martwe bakterie uwalniają specjalną substancję zwaną lipopolisacharydem, która wywołuje nadmierne reakcje zapalne i może prowadzić do niewydolności wielu organów. Naukowcy wstrzyknęli lipopolisacharyd wyizolowany z mikroorganizmów genetycznie zmodyfikowanym i normalnym myszom. U zwierząt z mutacjami genetycznymi substancja ta powodowała uszkodzenia naczyń krwionośnych w mózgu.

Dowodzi to, że predyspozycje genetyczne do danej choroby nie odgrywają kluczowej roli i często są fałszywym tropem, ponieważ po rodzicach dziedziczymy nie tylko geny, ale również skład mikrobioty, który najprawdopodobniej warunkuje rozwój danej patologii zaprogramowanej w genach. A dziedziczność możemy oszukać, jeżeli usuniemy mechanizm wyzwalający - patogenną mikroflorę, która według danych naukowych odgrywa ważniejszą rolę w rozwoju patologii niż czynnik genetyczny. To daje nam nadzieję.

Dzięki testowi Vega można wykryć obecność tej bakterii i unieszkodliwić ją za pomocą wychwytywania częstotliwości, bez wpływu na resztę normalnej flory.

 

Nie czekaj, zarezerwuj badanie!

Ładowanie...

Czego dowiesz się po badaniu?

Chcesz zobaczyc przebieg badania?
Zastanawia Cię czy będzie zbadane to na czym Ci zależy?
Jakie wyniki otrzymasz?